Na Kremlu nie uważają, że udział doradcy prezydenta ROSJI Władysława Surkowa w ceremonii otwarcia pomnika bohaterów Węglowego w Rostowie nad Donem dyskredytuje Rosji jako pośrednika w rozwiązywaniu konfliktu na Ukrainie.

Udział Surkowa w otwarciu "pomnika" pamięci zamordowanych na Donbasie najemnikom nie dyskredytuje stanowisko federacji ROSYJSKIEJ w mińsku procesie, - Piasków pisze O tym mediaUA , powołując się na interfax-ukraina.

Sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow podkreślił, że Rosja "była i jest gwarantem porozumień mińskich".
"Mimo wszystko chodzi o to, że bohaterowie, jak mówią autorzy pomnika, bronili Donbas od agresji ekstremistów elementów, które szły ze strony Ukrainy. Wiesz, jakie wydarzenia spowodowały, że wszystko to, co teraz dzieje się na południowym-wschodzie Ukrainy", - dodał Pieskow.
Moskwa w dalszym ciągu prowadzić "konsekwentną linię na to, aby w sposób wszechstronny przyczynić się do realizacji mińskich porozumień tymi stronami, których to musi robić" - dodał rzecznik Putina.

Pomnik postawiono w parku im. Ostrowskiego w Rostov-na-Donu, ceremonia otwarcia odbyła się 16 października. Oprócz Surkowa, na niej obecni byli również przywódca terrorystycznej organizacji "DNI" Aleksander Zacharczenko, terrorysta, szef Europejskiej wolontariuszy Donbasu" Aleksander Boroday, a także przedstawiciele władz obwodu rostowskiego.
Instalacja pomnika wywołała oburzenie u działaczy społecznych Rostowa, poprosili władze zdemontować pomnik najemnikom. W prokuraturze okręgowej powiedział, że na pomnik to zarzut, władze jej uczą.