Czworo strażników lidera ruchu "Ukraiński wybór" Wiktor Medwedczuk przygotowali podejrzenia w sprawie ataku na dziennikarzy programu "Schematu".

Strażników Medwedczuk przygotowane podejrzenia w sprawie ataku na dziennikarzy

Jak podaje mediaUA, pisze O tym "Radio Swoboda".

"Nami zostały przeprowadzone niezbędne czynności śledcze, działało wideo. Wysłaliśmy cztery podejrzenia prokuratury. Jedną z nich uzgodniły. W trzech innych prokuratura ustala, jaką ilością dowodów twierdzi wina osób, których uważamy za podejrzanymi o popełnienie przestępstwa, przewidzianego w artykule o "przeszkadzanie prawnej fachowej działalności dziennikarzy".

Czytaj dalej " mediaUA": Komitet ds. wolności słowa z Przyjemnością wziął pod kontrolę śledztwo w sprawie ataku na dziennikarzy "Schematów"

Teraz ustal, że była grupa osób, które hamowały. Tam jeden jako starszy między nimi kierował działaniami innych ", - zawiadomił zastępca kierownika głównego śledczego zarządu Нацполиции Rusłan Дударец.

Podkreśla się, że sejmowa komisja do spraw wolności słowa i polityki informacyjnej na posiedzeniu wysłuchała pośrednie wyniki dochodzenia w sprawie ataku strażników Medwedczuk.

Według pierwszego zastępcy szefa Kijowskiej lokalnej prokuratury nr 9 Eugeniusza Małych materiały śledztwa w sprawie zostaną przekazane do sądu, prawdopodobnie w styczniu 2018 roku.

Patrząc na " mediaUA": Kolega Medwedczuk Deputowany Нимченко uzasadnia brutalną napaść na dziennikarzy "Schematów"": "Dziennikarze to "зграя". WIDEO

Wieczorem 7 listopada, w pobliżu VIP terminalu lotniska "Kijów" w pobliżu Жулян, kiedy tam przybył prywatny pokład lidera organizacji "Ukraiński wybór" Wiktor Medwedczuk, jego strażnicy dokonali ataku na ekipę programu dziennikarstwa śledczego "Schematu" (wspólny projekt Radia Swoboda i telewizyjnego "UA Pierwszy ").

Wtedy dziennikarz programu "Schematu" Michał Tkacz poinformował o przeszkodzie ich pracy ekipy filmowej na lotnisku. Powiedział, że ludzie w maskach i sobie tłoczyli się, bili łokcie, robili podnóżki, u operatora dwukrotnie wybito aparatu z rąk.

Następnie prawnicy Wiktor Medwedczuk przysłali dziennikarzom zagrożenia za godzinę do wyjścia w eter programy do zbadania jego loty.