Grupa deputowanych do parlamentu Europejskiego w Czechach wystosowała list do prezydenta kraju Милошу Земану z apelem "przeprosić się z Ukrainą za swoje wypowiedzi, i w ten sposób przynajmniej częściowo naprawić szkody".

Czeskie europosłowie wezwali Земана przeprosić Ukrainą: "Agresja ROSJI trwa i jest ryzykiem bezpieczeństwa dla całej Europy"W liście podkreślono, że swoim występem w Strasburgu Zeman podważa autorytet prawa międzynarodowego, gdy Ukraina stała się ofiarą agresji Rosji, przekazuje mediaUA z powoływaniem na Radio Swoboda.
"Ta agresja, która doprowadziła do nielegalnych stanu na Krymie, trwa, więc jest ryzyko bezpieczeństwa dla naszego kraju i całej Europy" - czytamy w liście.

Zdaniem czeskich europosłów, pozycja Miłosza Земана sprzeczne z prawem międzynarodowym i pozycji czeskiego rządu. "Krym jest częścią Ukrainy i aneksji w 2014 roku była poważnym naruszeniem Budapeszt umowy 1994 roku, w którym Rosja między innymi zobowiązała się szanować ukraińską niepodległość i integralność terytorialną", - podkreślono w liście.
Autorzy traktowania uważa, że Zeman nie może "swój błąd" tłumaczyć "osobistymi poglądami". "Przed Radą Europy nie występowali jako osoba prywatna, ale jako głowa państwa. Jeśli nie są w stanie pełnić rolę prezydenta i godnie reprezentować Republikę Czeską na międzynarodowych spotkaniach, powinny co najmniej powstrzymania się od wszelkich wypowiedzi, które są sprzeczne z interesami naszego kraju i naszych sojuszników", - podkreśla się w obsłudze czeskie europosłowie.

List-apel do czeskiego prezydenta podpisało sześciu posłów parlamentu europejskiego, wśród których, w szczególności, Jaromir Штетина, Jiri Pospisil, Людек Нидермаер.
10 października prezydent Czech, Milos Zeman, przemawiając na sesji zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, powiedział, że aneksja Krymu przez Rosję to "faît accompli", czyli faktem dokonanym, i, jego osobistym zdaniem, "mogłaby być możliwa jest pewna rekompensata za Krym w formie finansowej lub w naturze - ropą naftową lub gazem". A swoje przemówienie w ZGROMADZENIU parlamentarnym rady europy poświęcił potrzeby, jego zdaniem, anulować istniejące sankcje UE wobec Rosji z powodu jej agresji przeciwko Ukrainie, nazywając ich "nieskuteczne".